Chleb z San Francisco (na zakwasie)

5.00 avg. rating (99% score) - 9 votes

To jest mój pierwszy chleb na zakwasie. Wcześniej piekłam chleby na drożdżach, ale mimo to, że są bardzo smaczne, to szybko tracą swoją świeżość. W końcu się przełamałam i zrobiłam zakwas a teraz żałuję, że tak długo zwlekałam. Chlebek ma miękki, lekko kleisty miąższ i jest bardzo smaczny. Długo zachowuje świeżość. Polecam zaczynającym swoją przygodę z zakwasem. Przepis pochodzi z forum CinCin.

Chleb na zakwasie "z San Francisco"

Składniki:

  • 2 łyżeczki drożdży instant
  • 200 g mąki pszennej razowej
  • 400 g mąki pszennej białej
  • pół łyżki cukru
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 i 1/4 łyżeczki soli
  • 250 g zakwasu żytniego lub pszennego
  • 375 ml wody

Do posmarowania: jajko roztrzepane z łyżką mleka.

Chleb na zakwasie "z San Francisco"Drożdże z cukrem rozpuścić w wodzie i odstawić na 15 minut. Po tym czasie dodać 375g mąki białej, zakwas, sól i ocet balsamiczny i wodę. Wszystko razem wymieszać, przykryć i odstawić do podwojenia objętości (na ok. pół godziny). Następnie dodać pozostałą mąkę i wyrobić luźne ciasto. Wlać je do keksówki (piekłam w jednej dużej, można wlać ciasto do dwóch małych). Odstawić do wyrośnięcia. Przed pieczeniem delikatnie posmarować roztrzepanym jajkiem z mlekiem. Piec w temperaturze 230°C przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec 35 minut. Po upieczeniu studzić na kratce.

Chleb na zakwasie "z San Francisco"Smacznego!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Chleby, Na zakwasie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „Chleb z San Francisco (na zakwasie)

  1. avatar dagatini pisze:

    A wodę kiedy dodac?

  2. avatar JOLEK pisze:

    Asiu co do zakwasu -mój ma dopiero 3 dni i zastanawiam się kiedy będzie można powiedzieć że jest mocny. Po czym to poznać czy ile czasu musi upłynąć? A jeśli po pięciu dniach nie użyję go i wstawię do lodówki to ile czasu mogę go przechowywać?
    Wiem same pytania ale jestem zielona w kwestii chlebków na zakwasie… A co do innych przepisów – czy któryś z Twoich chlebków Ty lub jakiś Twój czytelnik robił w maszynie do chleba?
    Pozdrawiam gorąco – chlebuś prześliczny (przepis przepisany bo brak drukarki) ale zakwas jeszcze młody więc jutro bułeczki pszenno-żytnie które wyglądają przepysznie.

    • avatar Asiek pisze:

      Tak naprawdę to ciężko jest tak jednoznacznie powiedzieć, kiedy zakwas jest mocny. Można przypuszczać, że wtedy, gdy po dokarmieniu bardzo mocno pracuje. Mój zakwas w czerwcu będzie miał 3 lata, i mogę powiedzieć, że jest mocny. Pracuje ładnie i piekę na nim chleb bez dodatku drożdży. Zdarza się jednak tak, że i mój zakwas ma lenia i wtedy muszę go bardzo mocno dokarmić. Na pewno nie można o zakwasie 5 dniowym powiedzieć, że jest mocny.
      Niestety, w temacie pieczenia chleba w maszynie nie pomogę, może któryś z czytelników…
      A! Jak nie pieczesz chleba i wstawiasz zakwas do lodówki, to może tam sobie siedzieć max. 14 dni. Po tym czasie trzeba go wyjąć, ocieplić i dokarmić.

  3. avatar aniolek_7 pisze:

    witam interesuja mnie twoje przepisy na chlebki na zakwasie. ale potrzebuje przepisu na zakwas. kiedys jakis robilam a potem widzialam tez inne wersje zakwasu żytniego. mozesz dac swoj przepis. chyba ze jest gdzies na stronce a ja nie moge go zlokalizowac. dzieki:D

    • avatar Asiek pisze:

      Nie, nie mam na stronie. Co raz więcej ludzi o niego pyta, więc widzę, że nie ma wyjścia, trzeba zrobić wpis. Ale zanim go zrobię, to podam Ci przepis:)
      Zakwas robisz tak: do słoika wsypujesz 50g mąki żytniej razowej, wlewasz letnią przegotowaną wodę w takiej samej ilości, czyli 50g i porządnie mieszasz. Odstawiasz na 24h. Następnego dnia, mniej więcej o tej samej porze robisz dokładnie to samo- 50g mąki, 50g wody, mieszasz, odstawiasz. I tak przez 4 kolejne dni. Na 5 dzień zakwas jest już gotowy do użycia. Musisz jednak pamiętać, że to jest młody zakwas i potrzebuje wspomagania drożdży. Mój zakwas ma już ponad 2 lata i nie dodaję już drożdży. Po użyciu zakwasu jeśli nie pieczesz, chowasz go do lodówki. Przed każdym pieczeniem musisz na nowo dokarmić zakwas- czyli wyjmujesz zakwas z lodówki, czekasz aż osiągnie temperaturę pokojową i dopiero dokarmiasz- taką samą ilością mąki i wody. Po dokarmieniu musisz odczekać aż zacznie pracować ( bąbelkować i pienić się) i po ok. 12-14 godzinach możesz już piec. Zakwas powinien mieć konsystencję gęstej śmietany, jeśli jest zbyt gęsty, należy dodać do niego tyle wody, żeby osiągnął pożądaną konsystencję.
      To tylko na początku wydaje się trudne i skomplikowane, ale tak naprawdę wielkiej filozofii w tym nie ma. W razie pytań jestem do dyspozycji.

  4. avatar jola pisze:

    Asiu,czy mozna pominac ten ocet balsamiczny albo go czyms innym zastapic?

    • avatar Asiek pisze:

      Powiem szczerze, że nie mam pojęcia, czym można by go zastąpić. Jeśli chodzi o kolor, to pewnie ciemną melasą, ale smak nie ten:( Jak nie mas octu balsamicznego, to pomiń go, chleb na pewno wyjdzie i bez niego, nie wiem, czy jakoś wpłynie na smak, a nawet jeśli tak, to pewnie niewiele.
      Pozdrawiam!

  5. avatar Kasia pisze:

    Udało się!!!!! Jest przepysznie!!!! Wyrósł jak szalony, pachnie w domu bajecznie :) a tak się bałam, że mi się nie uda. Mój zakwas ma zaledwie 5 dni….i moje doświadczenie w kwestii chleba tez raczej małe…
    Noo i po Twojej dzisiejszej przegranej bitwie z budyniem jeszcze bardziej bałam się swojej porażki.
    W tak zwanym między czasie zrobiłam jeszcze córciom blok ryżowy: „Mamo – niebo w gebie” :)
    ale jest SUKCES i jestem z siebie niesamowicie dumna!!!
    Dziękuję Ci bardzo – dosłownie nie wiem jak ja funkcjonowałam w kuchni zanim znalazłam Cię na FB i trafiłam tutaj 😉
    Pozdrawiam

    • avatar Asiek pisze:

      Nawet nie wiesz, jak się cieszę! Myślę, że jeszcze bardziej niż Ty:):) Dziękuję Ci za miłe słowa, są mi dziś potrzebne:)
      Pozdrawiam serdecznie!

  6. avatar Kasia pisze:

    noo dobra…. więc dzisiaj Twój „pierwszy zakwasowy chleb” będzie i moim pierwszym. mam nadzieje, że uda mi się i efekt końcowy będzie choć trochę podobny do Twojego.
    Trzymaj kciuki 😉

  7. avatar Kasia pisze:

    A ja mam pytanie – jaki jest przelicznik wagi zakwasu na łyżki / szklanki?
    Pozdrawiam serdecznie

  8. avatar Nina pisze:

    to prawda, piękny chleb za zakwasie, gratuluję

    już za jakiś czas, jak Twój zakwas będzie bardzo silny, będzie mogła zapomnieć o drożdżach w ogóle

  9. avatar Asiek pisze:

    Dziękuję za słowa uznania:) Bardzo mi miło:)

  10. ten chlebuś jest wspaniały:) piekłam go już wielokrotnie ….i patrząc na twój w życiu nie powiedziałbym, ze to twój pierwszy zakwasowiec:)

  11. avatar Gosia pisze:

    wspaniale wyglada!!! gratuluje :)

    Pozdrawiam :)

  12. avatar KeJt pisze:

    Gratuluję pierwszego zakwasowego wypieku, prezentuje się rewelacyjnie :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *