Chleb pszenny na ziarnku drożdży

4.70 avg. rating (93% score) - 10 votes
Jakiś czas temu zobaczyłam ten przepis u Elizy na blogu Moje pasje i wiedziałam, że muszę upiec ten chleb. Trochę musiał poczekać, bo całe mnóstwo przepisów czekało w kolejce, ale kiedy niedawno zobaczyłam go po raz kolejny, decyzja była błyskawiczna. Jedyne co mnie ‚niepokoiło’ to ilość drożdży. Trudno mi było uwierzyć, że tam jest tylko grudka drożdży wielkości ziarenka grochu. I jak ten niewierny Tomasz, dopytywałam Elizę, czy aby na pewno tak właśnie jest. Ale tak właśnie jest :) Przyzwyczajona ostatnio do chlebów na zakwasie, zapomniałam o tym, że te na drożdżach są takie pyszne. Pachnący, miękki i o dziwo wilgotny. Z pysznie chrupiącą skórką. Robi się go bardzo niekłopotliwie i przyjemnie. Polecam Wam bardzo.

Chleb pszenny na drożdżach

 

Składniki na spory bochenek:

  • 625g mąki pszennej (typ 650)
  • 500 ml letniej wody
  • 2 płaskie łyżeczki soli
  • świeże drożdże wielkości ziarna grochu (dałam ok. 4g)

Przygotowanie chleba należy zacząć najlepiej wieczór przed pieczeniem.

Mąkę wsypać do misy miksera, wymieszać z solą. Drożdże rozpuścić w wodzie, wlać do mąki i wyrobić luźne ciasto. Odstawić na 12 – 14 godzin. Po tym czasie wyłożyć ciasto na stolnicę wysypana mąką i wyrobić. Ciasto jest luźne i dość klejące.  Odstawić na 20 minut. Następnie rozciągnąć ciasto tak, aby uzyskać kształt prostokąta. Złożyć w pionie 1/3 ciasta od góry do środka i to samo od dołu do środka. Następnie czynność powtórzyć w poziomie. Uformować bochenek i włożyć do formy, w której będzie wyrastał. U Elizy był to garnek rzymski, ja takowego nie posiadam, więc wsadziłam uformowany bochenek do tortownicy o średnicy 24 cm, wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić na około 2 godziny do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoją objętość).

Temperaturę w piekarniku ustawić na 240°C i  od razu wsadzić chleb. Piec przez 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 200°C i piec kolejne 30 minut. Upieczony chleb postukany od dołu wydaje głuchy dźwięk. Studzić na kratce.

Wolicie z pomidorkiem i papryką, czy może z nutellą?:)

Chleb pszenny na drożdżachChleb pszenny na drożdżachChleb pszenny na drożdżach

Smacznego!

Jeśli chcesz otrzymać powiadomienie o każdym nowym wpisie skorzystaj z menu Powiadomienia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Chleby, Na drożdżach i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „Chleb pszenny na ziarnku drożdży

  1. avatar Mariola pisze:

    W jakiej temperaturze ciasto na chleb ma leżakować te 12 godzin i czy jeżeli będę piekła w garnku rzymskim to przez cały czas pod przykryciem?

  2. avatar aga pisze:

    poniewaz nie mam dostepu do swiezych drozdy, mam pytanie : czy moge uzyc suchych drozdzy , i ile ? pozdrawiam :)

    • avatar Asiek pisze:

      Zawsze można zamienić świeże drożdże na suche, daje się ich o połowę mniej niż świeżych. Nie wiem ile w tym wypadku należałoby ich dodać. Szczyptę? Pewnie jakoś tak…
      Pozdrawiam:)

  3. avatar Basia pisze:

    wczoraj robiłam chlebek z przepisu koleżanki i wyszedł super bez czekania
    Przepis:
    5dkg drożdży + łyżka cukru rozpuścić w szklance wody letniej
    w misce wymieszać:
    1 kg mąki pszennej może być i tortowa
    1 szklankę otrębów pszennych
    1 łyżka soli
    ziarna-3 łyżki słonecznika, 3 łyżki sezamu, 3 łyżki siemienia lnianego
    suche składniki wymieszać
    drożdże uzupełnić wodą do 1 litra całość i wlać do składników suchych
    dokładnie wymieszać drewnianą łyżką i wyłożyć do 2 keksówek lub jednej większej podłużnej blaszki
    włożyć do piekarnika nastawionego na 50 stopni i czekać aż wyrośnie – ok 15 min. po czym nastawić piekarnik na 175 stopni i piec termoobieg dolna grzałka przez godzinę, po upieczeniu wyjąć z formy na siatkę
    Jest super tylko szybko się go zjada.

  4. avatar Cichy pisze:

    Oj, jak dawno jakiekolwiek chleby robiłem. Na drożdżach były dość często. Na zakwasie nigdy – choć mnie kuszą. Ale wydaje mi się to trudne. Ten na drożdżach wygląda rewelacyjnie. Chyba skorzystam z przepisu i znów spróbuję czegoś dobrego. Poza tym świetne zdjęcia.

  5. avatar Anita pisze:

    Wspaniały ten chlebek, powiem Ci , że piekłam 2 razy wg Twojego przepisy i dzisiaj upiekłam tak samo z tą różnicą ze nie czekałam tych 2 godzin końcowych tylko od razy wstawiłam do piekarnika i wyszedł tez cudownie- robiłam w keksówce. Myślałaś Asiu żeby do chlebka dodać jakie ziarna słonecznika, ja ostatnio zastanawiam się nad dodaniem zmielonych orzechów laskowych bardzo drobno, zastanawiam sie jaki będzie miał chlebek posmak i czy bedzie czuc te orzechy :)

    • avatar Asiek pisze:

      Oczywiście, że można dodać różne ziarna. Co do mielonych orzechów, to ostrożnie, bo te orzechy będą jak mąka, więc może się okazać, że chleb będzie potrzebował więcej płynu. Ale jeśli się zdecydujesz pokombinować, to daj znać jak wyszło, bo sama jestem ciekawa.
      Pozdrawiam!

  6. avatar Patrycja pisze:

    Mmmm…od dawna „chodzi” za mną własnoręcznie upieczony pachnący chlebek <3
    Twój wygląda po prostu nieziemsko ! Jaz z najlepszej piekarni 😉
    Ale chyba jestem jakoś na prawdę tępa bo nie zrozumiałam tego składania heh ;DD
    Ale tak to ze mną jest, znając moje szczęście to zapewne jest to banalna rzecz…;))

    • avatar Asiek pisze:

      Musisz ciasto rozwałkować na prostokąt, potem jeden bok złożyć do środka, i założyć na niego przeciwległy bok. Następnie obrócić o 180st. i powtórzyć czynność. Może teraz będzie łatwiej zrozumieć?:)
      Pozdrawiam:)

  7. avatar Bożena pisze:

    A ja upiekłam..też w tortownicy..super…

  8. avatar Russkaya pisze:

    Co za zdjęcia!!!
    Co za chleb!!!
    I to z nutellą…ach…
    CHCĘ 😀

  9. avatar Majana pisze:

    Uroczy ten chlebek :) To ziarenko drożdży brzmi niezwykle fajnie :)
    Pozdrowienia

  10. avatar aniaM pisze:

    Witam,
    ale czy piekarnik musi się już nagrzać do tych 240 stopni? bo w moim, po nastawieniu muszę odczekać kilka minut. czyli nastawiamy i wkładamy czy nastawiamy – nagrzewamy i wkładamy? przepraszam za byc może głupie pytanie, ale co do pikarnika musze mieć pewność. To może być zasadnicza różnica :-)

  11. avatar Prezydentowa pisze:

    Ale faktycznie wyrósł wielgachny! 😉 Bardzo ładny! A ja kiedyś w owalnej gęślarce piekłam, też fajnie się piecze! 😉

  12. avatar Domi z kuchni pisze:

    Śliczny chlebuś, taki wyrośnięty :)
    Spotkałam się kilka razy z tego typu przepisami, ale jeszcze nie miałam okazji próbować :)

  13. avatar urtica1 pisze:

    Piękny bochen. Ja mimo że na co dzień wolę te na zakwasie, to czasem mam ogromną chęć na taki właśnie chleb. A tego przepisu jeszcze nie znam :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

  14. avatar Margarytka pisze:

    Z masłem poproszę :-)

  15. avatar mamabartka pisze:

    no cudny jest, a że mniej kłopotliwy niż zakwasowy może…..

  16. avatar moje pasje pisze:

    :) Jak się cieszę że go zrobiłaś 😀 Przepiękny Ci wyszedł :) I w tortownicy mówisz 😉 hahahaha bosko :)

  17. avatar Paulina pisze:

    Asiu, zastanawiam się skąd masz taką piekną forme do chleba?
    😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *