Koszyczki drożdżowe

Koszyczki drożdżowe
15 votes, 4.60 avg. rating (92% score)

Na jakiś czas moja kuchnia zamieniła się w mały zakład produkcji koszyków. Nie, nie chodzi bynajmniej o koszyki z wikliny, tylko o koszyczki z ciasta drożdżowego. Po zrobieniu pierwszego, tak mi się spodobało, że był następny i następny i następny… Do zrobienia koszyczków wykorzystałam ciasto na bułkę drożdżową. Bardzo zachęcam do spróbowania, bo nie jest to wcale trudne a efekt – oceńcie sami.

Dodano: 03.04.2012

Kilka słów wyjaśnień, w związku z zarzutami jakie do mnie doszły:

Pomysł na koszyczek został zaczerpnięty z różnych stron internetowych i jest wypadkową wielu znalezionych propozycji. W internecie jest bardzo, bardzo wiele propozycji wykonania takiego koszyczka. Wbrew dziwnym posądzeniom, nie jest oparty na żadnym konkretnym. Jeśli korzystam z czyjegoś konkretnego pomysłu, to ZAWSZE podaję źródło, choć wcale takiego obowiązku nie ma. Pozdrawiam:)

Wielkanocne koszyczki drożdżowe

Składniki na 2 koszyczki:

  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 szklanki cukru
  • 4 łyżki oleju
  • 1 jajko

Dodatkowo:

  • 1 jajko roztrzepane - do posmarowania koszyczków

Do miski wsypać mąkę, wymieszać z solą. Zrobić dołek, wsypać do niego cukier, rozkruszone drożdże i zalać połową podgrzanego mleka (mleko ma być ciepłe, nie gorącym). Zawartość dołka zasypać lekko częścią mąki tak, żeby powstała gęsta śmietana. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 20 minut. Gdy rozczyn jest już wyrośnięty dodać jajko, olej, resztę mleka i wyrabić gładkie ciasto. Gdyby się bardzo kleiło, można dodać trochę mąki. Zostawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny. Ciasto musi podwoić swoją objętość.

Aby przygotować  koszyczek potrzebna będzie miska o średnicy ok. 20cm. Ja wykorzystałam formę na babkę o średnicy 18cm, ale nada się każda miska o odpowiednich wymiarach.

Zewnętrzną stronę miski wyłożyć folią aluminiową. Folię wysmarować tłuszczem. Miskę odwrócić ‘do góry nogami’. Z ciasta formować wałeczki a następnie układać je na misce. Przeplatać wałeczki na przemian (jeden wałeczek kładziemy na górze, drugi przeplatamy dołem i tak dookoła miski). Uformowany koszyczek posmarować roztrzepanym jajkiem.

Jak zrobić koszyczek drożdzowy?Jak zrobić koszyczek drożdzowy?Jak zrobić koszyczek drożdzowy?

Piec w temperaturze 180°C do złotego koloru. U mnie 25 minut.

Następnie uformować trzy wałeczki z których należy zapleść warkocz. Tak powstanie rączka do koszyka. Po zapleceniu ułożyć  warkocz na misce odwróconej do góry dnem, przez środek, posmarować roztrzepanym jajkiem i piec ok. 10 – 15 minut w 180°C. Po ostygnięciu połączyć rączkę z koszykiem przy pomocy wykałaczek (można też zrobić to na lukier).

Wielkanocny koszyczek drożdżowy

Powodzenia!

Wpis w przepisach na: Drożdżowe, Na różne okazje, Na Wielkanoc i powiązany ze składnikami .
Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.


Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym wpisie skorzystaj z menu Powiadomienia
Jeśli chcesz wydrukować przepis bez obrazków lub części treści, zapisać do PDF lub wysłać emailem skorzystaj z funkcji "Wydrukuj ten przepis" na końcu każdego przepisu.

Ponoć nie działa komentowanie z przeglądarki Opera :-( nie umiem tego naprawić, skorzystaj proszę z innej (Firefox, IE, Chrome, Safari).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

68 odpowiedzi na „Koszyczki drożdżowe

  1. avatar Anna pisze:

    Ładny koszyczek

  2. avatar Anna łysy pisze:

    Witam dziękuję za przepis koszyczki wyszly mi super pozdrawiam

  3. avatar ewa pisze:

    kurcze,skąd ja wezmę taką miseczkę :/

  4. avatar Lili pisze:

    Ja też już mam! Miałam większą miseczkę i udało mi się upiec tylko jeden koszyczek. Nie jest tak idealny jak Twój, mimo to jestem szczęśliwa, że się udał. Ja też chciałabym coś podpowiedzieć. Podczas rolowania wałeczków (bo mi się trochę ślizgały) można zwilżyć dłonie wodą i jest łatwiej. Dziękuję za wspaniały pomysł.

  5. avatar kiti pisze:

    Udało się :) Mam śliczny koszyczek! Jeżeli mogę coś podpowiedzieć tym, co zamierzają to robić – to pamiętajcie, by wałeczki były takiej samej grubości na całej ich długości. Jeżeli zadbacie o precyzję wykonania, koszyczek będzie równy. Ciasto po upieczeniu jest bardzo smaczne – z resztek upiekłam mini paluchy.
    Dziękuję Słodka Babeczko!

    • avatar Asiek pisze:

      Bardzo się cieszę, że się udało! To wcale nie jest tak trudne, jakby się wydawało, prawda? :) Proszę o zdjęcia, wstawię do albumu na fejsie (blog.małpa.zuzka.pl)
      Pozdrawiam!

  6. avatar Ewelina pisze:

    Mam zamiar w tym roku wypróbować. Będziemy miały z moją córeczką świetną zabawę :) Dziękujemy za inspirację :)

  7. avatar Edytka pisze:

    Właśnie się zabieram do robienia koszyczków. Twoje są przepiękne, postaram się choć w połowie im dorównać. Dziękuję za przepis. Pozdrawiam :-)

  8. avatar anoia pisze:

    Jedyny przepis na jakim koszyczki wychodza,niezawodny :)

  9. avatar Agnieszka pisze:

    No niestety mi też nie wyszedł. Po świętach będę próbować na mniejszych miskach. Podobnie jak u Ewy zleciało mi ciasto. Jesteś mega Asiu, Twoje koszyczki to mistrzostwo. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt

  10. avatar ewa pisze:

    witam
    talent to ty masz na bank! Próbowałam zrobić dzisiaj te cudowne koszyczki.
    Ciasto wyszło super-pyszne,ale jak zaczęłam lepić to niestety rady nie dałam :(
    juz zanim wstawiłam do piecyka to zaczęły opadać poszczególne paski ciasta ,natomiast jak juz wstawiłam to wszystko spadło na blachę i po koszyczku plama ciasta mi pozostała .
    Trudno! Ale trzeba przyznać że ciasto które się upiekło jest pyszne i jak to na te święta przystało będę je skubać niczym kura :) Życzę zdrowych, spokojnych i przepysznych Świąt

    • avatar Asiek pisze:

      Jej, ale to Ci ciasto spadło na blaszkę? a czy tą miskę wstawiłaś do góry dnem?? bo nie umiem sobie wyobrazić, że ciasto spadło:(

  11. avatar Agnieszka pisze:

    Właśnie czekam na aż ciasto mi wyrośnie. Ciekawa jestem czy mi wyjdą, bo Twoje sa cudowne!!!!!! PIĘKNE!!!!

  12. Bardzo ładnie wykonane koszyczki. Przymierzam sie do zrobienia własnie takich. Pozdrawiam.

  13. avatar sabi pisze:

    ja tez takie zrobie:) ciekawa jestem czy mi wyjda;) a te sa cudowne masz wielki talent:)

  14. avatar magma pisze:

    piękny koszyczek:)

  15. avatar wiolka pisze:

    Pani te koszyki takie zgrabne ładne My dziś robimy i juz jeden jest w koszu ciasto u góry się przepiekło a w środku surowe :( poza tym się połamał Nie dajemy za wygraną i w piecyku jest drugi Oby wyszedł bo juz mam nerwy Lubie piec ale nie potrafie tak tworzyć z ciasta drożdzowego

  16. avatar Marta pisze:

    Twoje koszyczki to arcydzieło,moje nie wyszły tek ładne.Nie wiem co robiłam nie tak,ale turlając wałeczki ciasto mi się rozrywało,albo samo rozchodziło po zrobieniu np.warkocza.Może masz jakiś wypróbowany sposób na zrobienie wałeczków,bo ja męczyłam się z nimi b.długo.

    • avatar Asiek pisze:

      Nie wiem dlaczego tak Cie się rwały, może troszkę mąką trzeba było posypać? Moje ciasto wychodzi zawsze bardzo elastyczne i nie ma z nim żadnego problemu.

  17. avatar Joanna pisze:

    Już wykonałam próbne pieczenie koszyczków z moimi maluchami. Nie sądziłam, że to robienie wałeczków jest takie pracochłonne. Zrobiłam na razie na małych żaroodpornych miseczkach, ale jednak nie są takie efektowne, jak byłyby większe. Muszę poszukać jakichś tanich form do babek.

    Usmażyłam jednocześnie małe pączusie (z Twojego przepisu), które ładnie się prezentowały w koszyczkach. Myślę, że na święta można upiec jakieś małe bułeczki z tego samego ciasta co koszyczki i włożyć je zamiast jajek – można pomalować różnobarwne wzory lukrem.

    No i mam jeszcze jeden pomysł. Myślę, że zamiast robić wałki, można rozwałkować ciasto i pokroić na długie paseczki – będzie szybciej!
    Pozdrawiam i dziękuję za fajne przepisy :-)

  18. avatar Joanna pisze:

    Dziękuję za przepis, widziałam wiele w necie koszyczków, ale te mi się najbardziej spodobały!
    Mam pytania:
    Jak długo przed świętami można upiec te koszyczki, żeby były jadalne? – mam zamiar je przechowywać w lodówce, chciałabym upiec więcej, także dla innych, nie zdążę tuż przed świętami tak dużo upiec.
    Jak piec uchwyt do koszyczków – na misce, czy jak położę bokiem do piekarnika to też mi się ładnie upiecze? Mam obawy, że wtedy nierówno się zrumieni. Nie mam miseczek żaroodpornych:(

    • avatar Joanna pisze:

      No tak, jeszcze zapytam, czy można upiec sam koszyczek bez miski – myślałam, że można, ale teraz przyszło mi do głowy, że jednak może się zdeformować…

    • avatar Asiek pisze:

      Przechowywać należy jak każde ciasto drożdżowe, najlepiej zawinięte szczelnie w folię, ale jak to każde ciasto drożdżowe po kilku dniach nie będzie nadawał się do zjedzenia, bo po prostu zeschnie. Myślę, że góra dwa dni będzie zjadliwy:( Nigdy nie piekłam go z przeznaczeniem do jedzenia, zawsze jako ozdoba stołu wielkanocnego. Rączka również powinna być pieczona na misce, bo może się zdeformować. Nie muszą być miski żaroodporne, mogą być takie zwykłe fajansowe np. z Ikea, albo metalowe.

  19. avatar rena pisze:

    Koszyczek jest bardzo ładny, mam pytanko jak duża musi być miska żaroodporna by wyszedł takiej wielkości koszyczek, jak na zdjęciu :-)

    • avatar Asiek pisze:

      W przepisie przecież jest wszystko napisane:) ‘Aby przygotować koszyczek potrzebna będzie miska o średnicy ok. 20cm. Najlepsza będzie żaroodporna. Ja takiej nie miałam więc wykorzystałam formę na babkę o średnicy 18cm.’

  20. avatar Beata pisze:

    Wspaniały ten koszyczek, gdyby nie to że teraz idą Św. Bożego Narodzenia to bym zrobiła z 4 sztuki, każdemu po jednym. Teraz co Wielkanoc będziemy mieli te koszyczki

  21. avatar jagódka pisze:

    Po prostu piękny!

  22. avatar Domi z kuchni pisze:

    Ja dzisiaj ruszam do boju, zobaczymy co z tego wyjdzie :)

  23. avatar Elabet pisze:

    Witaj! Wczoraj próbowałam upiec koszyczki. I nie wyszły :( Może przerwy między wałeczkami były za duże? Łączenia jakoś nie chciały trzymać i się rozpadły. Nie powiem – pyszne były, ale ja chciałam koszyczki! Doradź co mam poprawić…

    • avatar Asiek pisze:

      Wałeczki trzeba troszkę docisnąć do miski i zaplatać w miarę ciasno. Na łączenia też zawsze marudzę , trzeba po prostu docisnąć ciasto razem, jak trzeba, to troszkę tak opleść wałeczkiem poziomym ten pionowy (nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi) I lepiej zrobić cieńsze wałeczki a więcej, niż grube, bo potem nieładnie wyglądają. Mam nadzieję, że coś pomogłam:)

  24. avatar Jola pisze:

    a może wypada dodać, że pomysł i opis wykonania zaczerpnięty z bloga Ani

  25. avatar Jola pisze:

    Zamiany 1/2 szklanki wody na mleko w przepisie i zmiana szyku wyrazów w zdaniach z opisu chyba nie można traktować jako stworzenie własnego przepisu :).

    • avatar Asiek pisze:

      Proponuję przeglądnąć internet. Tam jest dzikie mnóstwo opisów i sposobów formowania koszyczka. Z tego właśnie korzystałam. A przepis na ciasto pochodzi ze starych zbiorów mojej mamy i jest to przepis na bułkę drożdżową. Dzięki Twojemu komentarzowi dopisałam akapit na ten temat. Jak ktoś chce, to zawsze znajdzie powód, żeby się przyczepić… Ja z kolei nie widzę powodu, żeby nie podawać źródła, jeśli z jakiegoś jednego i konkretnego korzystam. Nigdzie nie napisałam, że jest to mój własny autorski przepis:)
      Pozdrawiam.

  26. avatar Natalia pisze:

    Wyglądają cudnie! Spróbuję takie zrobić na Święta!!!

  27. avatar leonkot pisze:

    dodałam do ulubionych i spróbuję zrobić :)

  28. avatar Duśka pisze:

    Asiu,przepis świetny,ciasto dobre,zrobiłam 3 sztuki,i od razu poszły “do ludzi” ,jutro upiekę jeszcze dwa i te sfocę i tu wrzucę:) dzięki:)

  29. avatar SylwiaNowicjusz:) pisze:

    ja własnie spisalam dokladnie przepis i mam zamiar ruszyć z produkcja moze nawet pokażą się koszyczki w miejscu publicznym:) mam zamiar wybrac sie z nimi na święconke, koszyczki eleganckie:) dolączam siędo słów wymienianych wyżej:)
    jak zrobie to napewno napisze jak wyszło pozdrawiam serdecznie:)
    ps. twoje wszystkie pomysly sa genialne:]

    • avatar Asiek pisze:

      Koniecznie pochwal się jak wyszły:) A jak będziesz nieść na święconkę, to pamiętaj, że to tylko drożdżówka i lepiej koszyczek trzymać od dołu, nie za rączkę, bo pewnie tego nie wytrzyma:)
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam cieplutko!

  30. avatar Lenka Nowicka pisze:

    Cudne to mało powiedziane!!!!może się skusze!

  31. avatar co by tu zjeść pisze:

    Asiu cudne są na pewno zrobię będą ozdobą mojego stołu:)

  32. avatar DarkANGELika pisze:

    W tym roku zamierzam się z nimi zmierzyć;) Zobaczymy czy mi wyjdą takie jak Twoje. Chyba to będzie trudne , bo wyszły Ci bardzo profesjonalnie;)

    • avatar Asiek pisze:

      Jestem pewna, że wyjdą Ci piękne, bo nie są trudne:) Ja też mam w planie zrobić ze dwa w tym roku, ale nie wiem czy mi czasu wystarczy. Dziękuję za miłe słowa:)
      Pozdrawiam!

  33. avatar leszczyna pisze:

    Wczoraj wypróbowałam i rewelacja, zresztą jak wszystko, co robiłam z Twoich przepisów. Jest jeden problem.. z koszyczka niewiele zostało.. jest za pyszny na wystawę:) dzisiaj mam w planach kolejny:) Dzięki serdeczne!Pozdrawiam.

  34. avatar flowerek pisze:

    Ja moge tylko sie dopisac, ze koszyczki przepiekne. Rzeczywiscie moje wianuszki by doskonale do nich pasowaly :) Pozdrawiam :)

  35. avatar urtica1 pisze:

    Asiu, ale pyszne te koszyczki :) Ciasto rewelacyjne w smaku i super się z nim pracuje. Dziś zrobiłam dwa koszyczki ale na blogu ich nie będzie to znaczy nie tym razem) bo jeden już zjedzony, a drugi (drugi to właściwie miseczka) mój Młody zarekwirował i zrobiliśmy w nim wiosenną kompozycję na konkurs w przedszkolu :)
    Zamierzam ich jeszcze kilka zrobić, więc może kolejnym razem uda mi się opublikować.
    Dziękuję za fantastyczny przepis. Pozdrawiam cieplutko :)

    • avatar Asiek pisze:

      Ale się cieszę, że zrobiłaś:). Fakt, ciasto jest świetne we współpracy:). Mam nadzieję, że jednak dasz radę pokazać na blogu swoje dzieło:) Ja też będę robić w tym roku, bo mam zamówienie:)
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję!:)

      • avatar urtica1 pisze:

        Asiu, ale on wcale nie był taki ładny jak u Ciebie :)) Następne będą ładniejsze, bo już wiem mniej więcej jak ciasto podzielić na moje miski. Jeszcze kilka sztuk zrobię, więc na pewno któryś się załapie do publikacji :)) Na razie mam zdjęcia naszej pracy do przedszkola (nawet nie wiem jak wyszły bo jeszcze w aparacie są), ale na nich nie widać dobrze koszyczka.

  36. avatar madzia12g pisze:

    Właśnie koszyczek “wyszedł” z pieca i się studzi—-jestem zachwycona ;)

  37. avatar urtica1 pisze:

    Asiu, przymierzam się właśnie do produkcji koszyczków :) Twój wpis będzie mi bardzo pomocny. Pozdrawiam cieplutko :)

  38. avatar Kasia, slodkiefantazje pisze:

    Asiu, patrzę, patrzę i nie mogę się na nie napatrzeć! Genialne są! Na Wielkanoc będą gościć na moim stole na sto procent! pozdrawiam cieplutko!

  39. avatar moje pasje pisze:

    o jakie piękne!!!! A ja ich wcześniej nie widziałam :) Cudo :)

  40. avatar anita pisze:

    a i zapomnialam dodac sliczne te koszyczki :)

    • avatar Asiek pisze:

      Tak, dokładnie na wykałaczki, ale jeszcze jak wszystko jest ciepłe. Ładnie się wszystko trzyma, chociaż nie radzę przenosić za uchwyt:). Podobno można też lukrem z białek, ale nie próbowałam.
      Miło mi, że Ci się koszyczki spodobały. Rozgość się proszę, będzie mi miło:)
      Pozdrawiam serdecznie!

  41. avatar anita pisze:

    Przedewszystkim to moj pierwszy wpis wiec sie serdecznie witam,chcialam tylko zapytac jak przymocowalas ten uchwyt( ten warkoczy) bo napewno juz po upieczeniu,mysle ze wykalaczka ale moze masz lepszy sposob,dzieki i pozdrawiam :)