Babeczki wiśniowe

5.00 avg. rating (99% score) - 12 votes

Ostatnio czuję się jakoś mocno zmęczona i przytłoczona. Nie mam chęci na pieczenie, nie mam chęci na wymyślanie. O zdjęciach już nie wspominając. Jakby ktoś wyciągnął ze mnie korek i powietrze uszło. Nie wiem, czy to wina braku słońca, czy może powód jest inny, ale bardzo mi z tym źle. I nawet te pyszne babeczki nie wprawiły mnie w lepszy nastrój. Ale nic to, po nocy zawsze przychodzi dzień, więc pewnie i mi to minie. Mam tylko nadzieję, że szybko. Was w tym czasie zapraszam do częstowania się. Kruche ciasto, kwaskowate wiśnie przykryte słodkim budyniem. Jest pysznie. Polecam bardzo!

Przepis pochodzi z książki ‚Pieczenie ciast’.

Babeczki z wiśniami / Tartlets with cherries


Składniki na 12 foremek o średnicy 8 cm:

  • 125g miękkiego masła
  • 100g cukru pudru
  • cukier wanilinowy (16g)
  • szczypta soli
  • 1 żółtko
  • 250g przesianej mąki
  • 1-2 łyżki zimnego mleka

Cukier puder przesiać i utrzeć z masłem, cukrem wanilinowym solą i żółtkiem na puszystą masę. Dodać mąkę i wyrobić ciasto. Gotowe ciasto uformować w kulę, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na 2 godziny. Po tym czasie ciasto wyjąć, cienko rozwałkować i wyłożyć nim 12 foremek. Foremki należy wcześniej wysmarować tłuszczem.

Piekarnik nagrzać do temperatury 200°C. Piec babeczki przez 10 minut. Wyjąć z piekarnika. Przygotować masę budyniową.

Masa budyniowa:

  • 125ml śmietany kremówki
  • 125ml mleka
  • 50g masła
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 25g mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • łyżeczka esencji waniliowej
  • 3 łyżki cukru

Dodatkowo:

  • 400g wiśni z kompotu  – odsączonych

W garnku umieścić śmietanę, mleko, masło, sól, cukier i esencję, podgrzać aż masło się rozpuści, dodać jako, żółtko i mąkę ziemniaczaną i zagotować cały czas mieszając, aż masa zgęstnieje.

Wiśnie ułożyć na podpieczonych spodach, przykryć masą i piec kolejne 20 minut. Wyjąć z piekarnika, wystudzić chwilę w foremkach a następnie wyciągnąć, przełożyć na kratkę i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Babeczki z wiśniami / Tartlets with cherries

I jeszcze ‚wiosenne listki’, które zrobiła Zuzia specjalnie do zdjęć:) Nie mogłam jej odmówić:)

Babeczki z wiśniami / Tartlets with cherriesSmacznego!

 

Jeśli chcesz otrzymać powiadomienie o każdym nowym wpisie skorzystaj z menu Powiadomienia

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciastka, Muffiny i babeczki i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

29 odpowiedzi na „Babeczki wiśniowe

  1. avatar moje pasje pisze:

    Asiu :) Głowa i nos do góry :) Nastój minie z pierwszym promykiem słonka za oknem… A teraz uśmiech na twarz i zobacz jakie pyszne babeczki Babeczko zrobiłaś 😀

  2. avatar IK pisze:

    Wyglądają pysznie – jednak może udałoby się kiedyś znowu takowych wypieków spróbować….. :) Uprzejmie proszę o jakiś fajny wypiek na okazję spotkania we Wrocławiu :)
    Polecam wszystkim te pyszności!!!!
    Iga

  3. Są fantastyczne! To ciasto, masa budyniowa i kwaskowate wiśnie, ah marzenia by teraz skosztować :)

  4. avatar Kasia, slodkiefantazje pisze:

    Asiu, babeczki jak wszystkie Twoje wypieki piękne i aż chce się w nie wgryźć :) kurcze, ja to chyba masochistka jestem niezła, że też na diecie jeszcze wędruje po blogach i oglądam te wspaniałości :) a już do Ciebie to w szczególności nie powinnam teraz zaglądać. ;)) A co do zmęczenia i przytłoczenia, to wiesz, ja od jakiegoś czasu mam podobnie i walczę z tym z całych sił, ale różnie bywa, jeden dzień lepszy jeden gorszy … ale jestem pewna, że zarówno Tobie jak i mi to już nieługo minie… :) … pewnie to niedobór słońca i ciepła… :) a może po prostu to wina tego odchudzania, bo Ty zdaje się też na diecie? :) buziaki i trzymaj się cielutko, będzie dobrze :)

  5. avatar flowerek pisze:

    Chyba kazdy ma maly kryzys, chwile zmeczenia i niecheci nawet do ulubionych zajec. Niedlugo wyjdzie slonce i checi powroca :) A babeczki…wygladaja przesmacznie!

  6. avatar kabamaiga pisze:

    I te wisienki – pycha

  7. avatar Margarytka pisze:

    Hmmm… mam omamy wzrokowe chyba, bo wydawało mi się, że pisałam pod tymi babeczkami komentarz :-) Są kuszące :-)

    • avatar Asiek pisze:

      Margarytko, nie masz omamów, to u mnie się coś porobiło i jakoś zniknął tamten komentarz, ale już go przywróciłam i teraz są dwa:):):)

  8. avatar tastefully pisze:

    Asiu, to jest tak, że jak ma się zły nastrój, to wtedy wiadomo, że już za chwileczkę, już za momencik będzie dobry humor :-) Uszka w górę, wszystko będzie dobrze :-)
    A babeczki śliczne Ci wyszły i wierzę, że są pyszne :-)
    Pozdrawiam Cię gorąco :-)

  9. avatar Maggie pisze:

    Wygladaja przecudnie, niemal czuje ich zapach i smak.
    A entuzjazm wroci wraz z wiosna :)

  10. avatar kachna pisze:

    ale cudne pyszności :)))

  11. avatar Amber pisze:

    Brak entuzjazmu na przedwiośniu to stan normalny, aczkolwiek mało przyjemny…
    Ale za to te babeczki potrafią odgonić zły nastrój na 100%!

    • avatar Asiek pisze:

      Faktycznie, to stan mało przyjemny, mam nadzieję minie wraz z pojawieniem się wiosny!:)
      Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej:)

  12. avatar Iza pisze:

    Ale cudne te babeczki…;)))) a ja powoli wracam do”żywych” bo jakiś czas temu tez mnie wena opusciła ;)))

  13. avatar Smaczna Pyza pisze:

    tak jak pisze Margarytka – będzie lepiej bo już wiosna nadchodzi! ja też jakaś mętna, ale nie poddajemy się, my – dzielne dziewczynki!

  14. avatar Margarytka pisze:

    Wyglądają smakowicie a połączenie wiśni z budyniem jest super.
    A może to już przesilenie wiosenne? Z dnia na dzień będzie lepiej. Asiu, trzymaj się i nie daj marazmowi :-)

  15. avatar DarkANGELika pisze:

    Apetyczne te babeczki;)

  16. avatar mojetworyprzetwory pisze:

    Piękne, kuszące, pyszne! Mnie wprawiły w cudowny nastrój – siedzę na drzewie u Mamy w ogrodzie i wiśnie zajadam, jak taki wielki szpak;)

  17. avatar mamabartka pisze:

    pyszne do porannej herbatki :)

  18. avatar Daria Anna pisze:

    Wyglądają przepysznie. Mam zamiar robic coś podobnego na dniach, więc przepis się podoba.

  19. avatar Kaś pisze:

    masa budyniowa z zatopionymi w niej wiśniami wygląda… rozkosznie
    a brak chęci to norma – przynajmniej u mnie. lubię ten moment, kiedy ochota przychodzi a w głowie 1000 pomysłów na minutę :) mam nadzieję, że szybko Ci najdzie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *