Tort czekoladowo-miętowy Pafki

5.00 avg. rating (99% score) - 22 votes

I znów tort. I znów wyjątkowy. Zrobiony dla jednej z najważniejszych osób w moim życiu – dla mojego Pafki. Bo właśnie dziś kończy 40 lat. Prawda, że piękna liczba?… Chciałam, żeby tort był piękny, ale za razem skromny. I taki właśnie jest. Chyba jeden z nielicznych, z których jestem zadowolona. Mocno czekoladowe blaty zrobione są z ciasta czekoladowego Reni a przełożony jest czekoladowym ganache z dodatkiem mięty. Powiem szczerze, że nie mam pojęcia jak smakuje, bo w całości powędrował do firmy Pawła, ale skoro każda z części osobno jest pyszna, to tort inaczej smakować nie może. Jedyne co wiem na pewno, to jest to tort dla wielbicieli czekolady. Bo na samą masę zużyłam prawie 1kg czekolady… Ale co tam, raz się obchodzi takie urodziny… Polecam bardzo!
A Tobie kochanie – Ty zresztą wiesz…

Tort czekoladowo-miętowy Pafki | Pafka's chocolate mint cake

Składniki na ciasto czekoladowe – 2 blaty (będą potrzebne 4)

  • 2 szklanki* cukru (użyłam brązowego)
  • 3 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki sody
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 szklanki letniej wody
  • 1 szklanka oleju
  • 2 łyżeczki octu
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Do miski przesiać mąkę z sodą i kakao, dodać sól, cukier i wymieszać razem. Do drugiego naczynia wlać wodę, olej ocet i ekstrakt waniliowy. Zawartość obu naczyń połączyć i wymieszać razem, do połączenia się składników.

Dno tortownicy o średnicy 26cm wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć przygotowane ciasto.

Piec w temperaturze 180°C przez około 45 -50 minut, lub do suchego patyczka. Gdyby ciasto się mocno przypiekało od góry, można przykryć folią aluminiową. Po tym czasie wyjąć i wystudzić. Po całkowitym wystygnięciu (najlepiej jest upiec dzień wcześniej) ciasto przekroić na 2 blaty, w razie potrzeby, ściąć górkę (u mnie zawsze wychodzi w górką)

Z podanych proporcji upiec kolejne ciasto, postępować jw.

Czekoladowe ganache:

  • 800ml śmietanki kremówki
  • 940g dobrej gatunkowo, gorzkiej czekolady
  • ekstrakt miętowy lub krople miętowe do smaku

Dodatkowo do dekoracji:

  • masa plastyczna
  • miętowe pałeczki

Czekoladę połamać na drobne kawałki. Kremówkę podgrzać w rondelku aż do momentu, w którym zacznie się gotować. Zalać nią połamaną czekoladę i odstawić na chwilę, następnie dobrze wymieszać, do połączenia się składników. Ostudzić i włożyć do lodówki do schłodzenia. Mocno schłodzoną masę ubić na wysokich obrotach miksera, aż stanie się puszysta. Podczas ubijania dodać krople miętowe wg upodobania.

Pierwszy blat czekoladowy ułożyć na paterze, wyłożyć część masy ganache i równo rozsmarować. Przykryć drugim i rozsmarować masę i tak do końca. Ostatnią warstwą powinna być masa czekoladowa. Udekorować dowolnie. Tort przechowywać w lodówce, ale przed podaniem wyjąć  aby się ocieplił.

U mnie dekoracja zrobiona jest z różyczek z masy plastycznej, pałeczki kupione zostały w Lidlu.

Niestety na obecną chwilę z wiadomych względów nie ma zdjęcia przekroju, być może dołączę później, jeśli uda się zrobić, ale w zamian jest kilka zdjęć z przygotowań.

*szklanka=250ml

Tort czekoladowo-miętowy Pafki | Pafka's chocolate mint cake

Tort czekoladowo-miętowy Pafki | Pafka's chocolate mint cake

Tort czekoladowo-miętowy Pafki | Pafka's chocolate mint cake

Tort czekoladowo-miętowy Pafki | Pafka's chocolate mint cake

Tort czekoladowo-miętowy Pafki | Pafka's chocolate mint cake

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciasta, Torty i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „Tort czekoladowo-miętowy Pafki

  1. avatar goska pisze:

    Czy na masę ganache można dać masę cukrowa do odrobienia tortu nie rozpuści ona masy lukrowej

  2. avatar Sweet_Sisi pisze:

    Witam! Czy jako blatów można użyć brownie? Pozdrawiam serdecznie!

  3. avatar asiek pisze:

    Ile paczek pałeczek potrzeba?

  4. avatar Maryla pisze:

    Gdzie mogę kupić miętowe pałeczki ?

  5. avatar Asia pisze:

    Ja miałam podobnie jak Ania z twardością masy. Może nie była twarda jak kamień, ale zdecydowanie za twarda. Ciężko było ją rozsmarować. Chyba wiem gdzie jest przyczyna tej twardości, przynajmniej u mnie. Za długo ubijałam schłodzoną już kremówkę z czekoladą. Do pewnego momentu masa była puszysta o konsystencji dobrze ubitej śmietanki. Wtedy powinnam przestać ubijać. Nie przestałam i masa w mgnieniu oka zrobiła się jak twarde masło :) Ale torcik przepyszny i rzeczywiście wyjątkowo sycący.

    • avatar Asiek pisze:

      Może tak by jak piszesz, że za długo ją ubijałaś. Ale cieszę się, że mimo to smakował.
      Pozdrawiam!
      P.S. no a gdzie zdjęcie??

      • avatar Asia pisze:

        Zdjęcia będą, wyślę hurtem, razem z koszyczkami drożdżowymi. Nie miałam zamiaru ich piec w tym roku, ale namówiłaś mnie :) Jak wszyscy, to wszyscy. Mam nadzieję, że wyjdą przynajmniej takie, jak na poprzednią Wielkanoc. A były przeeepyyyszneeeee…. I może jeszcze kruche babeczki-koszyczki zrobię. No i robiłam też Peppę dla córci 😉 Wszystkim się pochwalę.

    • avatar Agnieszka pisze:

      Ja robiłam wczoraj tort z wykorzystaniem masy, która jest w przepisie. Mnie również zrobiła się ona twarda mimo, że ubijałam ją około minuty. Udało mi się ją uratować podgrzewając ją delikatne nad parą :) W moim przypadku niewykonalne było rozsmarowywanie jej tak twardej, gdyż wyszedł mi bardzo miękki biszkopt, przez co się kruszył przy próbie rozsmarowania.
      Tort jeszcze czeka na zjedzenie, ale sama masa jest pyszna :)

      • avatar Asiek pisze:

        Tak sobie myślę, że może ta twardość masy zależy od jakości czekolady (ilości kakao w niej). Nie wiem dlaczego może wychodzić taka twarda :( . Dobrze, że chociaż smakuje :)

  6. avatar Ania pisze:

    A jest potrzeba nasączenia blatów biszkoptowych?

    • avatar Asiek pisze:

      To nie jest biszkotp, tylko dość wilgotne ciasto czekoladowe, więc nie ma potrzeby nasączania, ale jeśli po przekrojeniu ciasto wydada Ci się zbyt suche, to można trochę nasączyć np lekką kawą.

      • avatar Ania pisze:

        Dziękuję za ekspresową odpowiedź:) mogłabyś mi jeszcze powiedzieć jakich czekolad użyłaś?

        • avatar Asiek pisze:

          Szczerze, to nie pamiętam, ale najprawdopodobniej z alpen gold.

          • avatar Ania pisze:

            Słońce, powiedz mi proszę jeszcze jedną rzecz, czy myślisz że posmarowanie jednego placka i dżemem porzeczkowym i masą, byłoby dobrym pomysłem dla przełamania słodyczy, czy niekoniecznie? Czy ta masa trzymałaby się dżemu, czy raczej spłynęłaby? Właśnie się zabieram za robienie tego czekoladowego cudeńka:))

          • avatar Asiek pisze:

            Pomysł z dżemem wydaje się ok.

          • avatar Ania pisze:

            Piekłam całą noc i jestem trochę podłamana:( czy to miało tak być że placki są mocno mokre i słodkie, natomiast sama masa gorzka i okropnie twarda? czy ona zmięknie? bo zostało mi trochę jej i nie włożyłam tego co zostało do lodówki, to się zrobiło tak twarde że można kruszyć:( czy ono zmięknie? i będzie w miarę możliwe do jedzenia? i czy to miało tak być że masa nie miała być sama słodka, bo w kontraście ze słodkiem ciastem da dobry efekt? Dziś są urodziny mojego chłopaka, przyjdą jego znajomi, i boję się że to będzie totalna porażka:( i tak się zastanawiam czy nie wziąć się szybko za pieczenie innego, co myślisz? pomóż mi prosze..

          • avatar Asiek pisze:

            Ciasto czekoladowe jest wilgotne, ale z umiarem, jeśli jest bardzo wilgotne, to być może trochę za krótko się piekło. Masa jest z gorzkiej czekolady, więc nie może inaczej smakować :) Ale zdecydowanie nie powinna być twarda. Nie jest to co prawda krem jak z bitej śmietany czy mascarpone, ale powinna mieć konsystencje dość miękkiego masła. Tym bardziej ta, która została na wierzchu nie powinna stwardnieć jak kamień. Tu coś musiało pójść nie tak, ale trudno mi powiedzieć co, bo nie było mnie przy tym. Całość miała tworzyć mocno czekoladowy tort, wilgotny, z nutą miętową, zapychający. Taki, po kawałku którego ma się dość.

  7. avatar Kuchareczka Rozalia pisze:

    Wygląda imponująco! A czy te dekoracyjne rurki nie odpadają podczas krojenia tortu?

  8. avatar Asia pisze:

    Gdzie moge kupić takie rurki bo nie moge nigdzie znaleść a z innymi efekt już nie jest tak świetny ?

  9. avatar Natalia pisze:

    Piękny tort. Czy do pieczenia tych blatów nie używa się jajek?

  10. avatar Gabi pisze:

    BOSKI!!! Ale jak to wziął do pracy??!! Przecież oni tam wszystko wyjedzą i żadnych resztek (dla somsiadów:) nie zostawią!!! BTW- sto lat Pafciu:)

  11. avatar anahitka9 pisze:

    Wspaniały! Świetny pomysł z tymi pałeczkami na boku!
    Wszystkiego najlepszego dla Męża:)

  12. avatar Ania pisze:

    Czy mi się wydaje, czy masz jakiś patent na robienie różyczek? Wałkujesz te kółeczka razem??

    • avatar Asiek pisze:

      Wycinam kółka, potem układam jedno na drugim, tak z przesunięciem i roluję razem, przecinam na pół i mam dwie różyczki:) To taki mój amatorski sposób, ale się sprawdza:)

  13. avatar Urszula pisze:

    Taka żona to skarb :) dużo szczęścia :)

  14. avatar Asia pisze:

    Ja też bym się wzruszyła, jest piękny ….

  15. avatar ola pisze:

    Tort piękny:) a ile potrzeba tej masy plastycznej do dekoracji? Jak kupię 25 dkg to starczy czy potrzebna większa ilość?

    • avatar Asiek pisze:

      Tak, spokojnie wystarczy, i jeszcze zostanie. Ja miałam niewielką kulkę, na różyczki mało schodzi, bo to cieniutko wałkujesz, a na literki też niewiele potrzeba

  16. avatar iza pisze:

    Śliczny!!!! wszystkiego najlepszego dla męża ;))

  17. avatar Pafka pisze:

    Ślicznie dziękuję! Jest piękny…

    • avatar Pafka pisze:

      aaa… i zapomniałem dodać…
      wzruszyłem się do łez.

      • avatar celka pisze:

        wyglada slicznie! chce go zrobic na niedziele.czy do masy nie trzeba dodac cukru,ani zelatyny.cz ta masa po rozpuszczeniu czekolady nie stezeje mi w ldowce. przepraszam ze takie dziwne pytania zadaje.
        robilam tez peppe tytko w wydaniu chrzcinowym.poprostu pyszny tort.

        • avatar Asiek pisze:

          Masa z czekolady i kremówki – ganache, jest zwarta i dość twarda, dlatego nic nie musisz do niej dodawać. Cukru też nie trzeba. Mimo tego, że jest to gorzka czekolada, to tort wg mnie nie jest za mało słodki, jeśli masz obawy, dodaj czekoladę gorzką na pół z mleczną, będzie słodszy. Pamiętaj też o tym, by przed podaniem wyjąć odpowiednio wcześnie tort z lodówki, żeby masa zmiękła właśnie – tak z 15 minut.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *