Piernik staropolski

Piernik staropolski
35 votes, 4.86 avg. rating (97% score)

Tak, tak, to już najwyższa pora zabrać się za robienie tego piernika. Surowe ciasto powinno leżakować w chłodzie około 5 – 6 tygodni. Po upieczeniu też powinno trochę poleżeć, żeby dobrze skruszało. W ubiegłym roku robiłam ten piernik, nie wiedząc tak do końca, czego  się spodziewać, ale zapewniam Was, że to, co wyszło, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. To z pewnością najlepszy piernik, jaki jadłam. Moja rodzina była tego samego zdania i na ten rok również sobie go zamówili. Przepis jest pewnie wielu z Was znany, bo pełno go w sieci. Ja osobiście korzystałam ze strony Dorotuś. Polecam bardzo!

Zdjęcia przedstawiają ostatnie kawałeczki piernika z ubiegłego roku. Po upieczeniu tegorocznego, zaktualizuję zdjęcia.

Piernik staropolski | Traditional polish gingerbread

Składniki na 3 blaty (można zrobić dwa i jeszcze całe mnóstwo pierniczków):

  • pół kg miodu
  • 2 szklanki cukru (dałam brązowy)
  • 250g masła
  • 1kg mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół szklanki mleka
  • pół łyżeczki soli
  • 2 – 3 torebki przyprawy do piernika (dałam 3 torebki po 20g każda, firmy Kamis, bo ta mi odpowiada najbardziej)

Mocno podgrzać miód, cukier i masło i dokładnie wymieszać. Odstawić do przestygnięcia.

Sodę rozpuścić w mleku i wraz ze wszystkimi pozostałymi składnikami dodać do wystudzonej masy. Wyrobić ciasto. Gotowe przełożyć do miski lub garnka ( jeśli ktoś ma, najlepsze będzie kamionkowe naczynie). Przykryć ściereczką i odstawić w chłodne miejsce na 5-6 tygodni (u mnie był to garaż, może być lodówka). Ciasto może być dość luźne i lepkie, ale takie ma być. Po tym czasie zgęstnieje i będzie się nadawało do wałkowania.

Ciasto powinno być upieczone około 3 -4 dni przed świętami.

Ciasto – pieczenie:

Wyjąć gotowe ciasto, podzielić na 2 lub 3 części (polecam jednak 3, bo z dwóch wyjdzie Wam bardzo wysokie). Rozwałkować na grubość ok. 0,5cm. W razie potrzeby delikatnie podsypywać mąką.

Piekarnik nagrzać do 170°C. Piec każdy blat osobno, w blaszce 30x40cm, wyłożonej papierem do pieczenia przez około 20 minut. Blaty po upieczeniu ostudzić.

Wystudzone blaty przełożyć podgrzanymi powidłami śliwkowymi. Gotowe ciasto przykryć papierem i równomiernie dociążyć. Odstawić w chłodne miejsce do skruszenia. Przed podaniem można piernik polukrować lub polać polewą. Ja w ubiegłym roku oprócz powideł, przełożyłam piernik również masą marcepanową i czekoladą. Wyszło super.

Smacznego!

Jeśli chcesz otrzymać powiadomienie o każdym nowym wpisie skorzystaj z menu Powiadomienia

Wpis w przepisach na: Boże Narodzenie, Ciasta, Pierniki i pierniczki i powiązany ze składnikami , , , .
Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.


Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienie o każdym nowym wpisie skorzystaj z menu Powiadomienia
Jeśli chcesz wydrukować przepis bez obrazków lub części treści, zapisać do PDF lub wysłać emailem skorzystaj z funkcji "Wydrukuj ten przepis" na końcu każdego przepisu.

Ponoć nie działa komentowanie z przeglądarki Opera :-( nie umiem tego naprawić, skorzystaj proszę z innej (Firefox, IE, Chrome, Safari).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

82 odpowiedzi na „Piernik staropolski

  1. avatar Ewa pisze:

    Asiu, mój piernik pieczony z Twojego przepisu wyszedł idealny :) ogromnie się cieszę, bo od dawna próbowałam piec różne pierniki i nigdy nie byłam zadowolona z efektu końcowego; ten piernik ma doskonale wyważony smak i blaty, które w zasadzie już od momentu wystudzenia miały odpowiednią twardość. Moje ciasto leżakowało równe 6 tygodni, przekładałam samymi powidłami, a na wierzchu była gruba warstwa lukru… Już mam zamówienie na niego na kolejną Gwiazdkę :) Asiu, jesteś moją inspiracją :)

  2. avatar Wiesia pisze:

    Przykro mi ,że mój komentarz został wyrzucony!
    Przepraszam więcej nie napiszę!

  3. avatar Wiesia pisze:

    Przyznam byłam bardzo rozczarowana po upieczeniu tego piernika.
    Fakt popełniłam masę błędów przed pieczenie. Teraz wiem-ciasto musi odpoczywać 4-5 tyg. w lodówce /u mnie tylko tydzień z braku czasu/ następnie należy podzielić na części i każdą upiec osobno/ upiekłam w 2 keksówkach , lepiej w zwykłych blachach i przekroić/
    Ale nie dałam za wygraną przełożyłam powidłami polałam polewą z gorzkiej czekolady i siup do lodówki. Pozjadaliśmy wszystkie inne ciasta i pora na piernik-zniknął w 2 dni teraz był super!!

    • avatar Asiek pisze:

      Ale przecież w przepisie jest dokładnie opisane jak i kiedy należy piec. I to, że musi leżakować i to, że należy podzielić na części i piec każdą z osobna… Niemniej cieszę się, że został zjedzony a nie wylądował w koszu:)

  4. avatar celka pisze:

    Piernik upieczony wczoraj i coś szybko znika ;)
    Pyszny i zostaje od tego roku moją tradycją :)
    pozdrawiam

  5. avatar Aleksandra pisze:

    z termoobiegiem czy bez?

  6. avatar Elka pisze:

    Ile trzeba mieć powideł śliwkowych jeżeli robi się bez masy marcepanowej ?

  7. avatar Natalia pisze:

    Dziś piekę ten piernik i szukając pomysłu na to, czym go przełożyć OŚWIECIŁO MNIE! To jest prawdopodobnie to ciasto, które tak uwielbiałam w dzieciństwie i które zawsze piekła moja babcia. I też miało zawsze tę pyyyszną masę w kolorze kremowym :) Moja babcia żyje i nadal robi swoje pyszne ciacho, więc jak tylko jutro wyląduję w Polsce biorę telefon i dzwonię do babci! :D Jak tylko będę miała przepis na masę, to się podzielę – mam nadzieję,że to będzie ta, za którą wszystkie tęsknicie :) (W końcu w każdym domu mogła być inna). P.S. Jest w tym też mały minus – mój pierwszy raz w życiu pieczony piernik na pewno będzie mógł się schować przy wieloletnim doświadczeniu i mistrzostwie Babci ;)

  8. avatar anahitka9 pisze:

    Zapomniałam napisać w zeszłym roku, ale się poprawiam:) Piernik faktycznie świetny, tak jak obiecywałaś, do tego porcja jest mega wielka( mimo to piernik zniknął w ciągu tygodnia). Jedyne co mogę doradzić to nie używać samego marcepanu do przełożenia ciasta- ja przedobrzyłam i przełożyłam obie warstwy marcepanem a potem jeszcze dekorowałam go również marcepanem- było mega słodkie:) W tym roku będzie marcepan i powidła:)Pozdrawiam

    • avatar Asiek pisze:

      To prawda, sam marcepan będzie zbyt słodki, ja w ubiegłym roku przekładałam marcepanem i powidłami a drugi marcepanem i gorzką czekoladą. Było ok. Zrobiłam dwa blaty a z trzeciego pierniczki.

  9. avatar Ania pisze:

    Mam pytanie: czy ciasto leżakując te 5-6 tyg ma mieć dostęp powietrza czy ma być szczelnie zamkniete? Pozdrawiam.

    • avatar Asiek pisze:

      Zawsze jakiś dostęp powietrza będzie. Ja przykrywam miską folią aluminiową i robię w niej dziurkę, a potem wsadzam całość do worka foliowego i tak stoi sobie te 6 tygodni.

  10. avatar Ewa pisze:

    Asiu, jakiej mąki najlepiej użyć: zwykłej pszennej czy może tortowej? Miód po prostu naturalny nie sztuczny czy też jakiś konkretny? I jeszcze o wymiar foremek chciałam dopytać. Bardzo mi zależy, żeby piernik wyszedł wspaniały, będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam :)

    • avatar Asiek pisze:

      Zacznę od końca, blaszka jak podałam w przepisie 30×40, ja w takiej piekłam. Miód oczywiście naturalny a mąka to już chyba nie ma większego znaczenia, jak znam życie dawałam tortową, bo z reguły taką mam w domu, ale zwykła pszenna też będzie jak najbardziej ok.

      • avatar Ewa pisze:

        Dziękuję bardzo za odpowiedź :) wymiar blaszki umknął mojej uwadze ;) mam nadzieję że wszystko mi się uda.

        • avatar Ewa pisze:

          Asiu, zrobiłam ciasto koło 10 listopada, leży w szklanym naczyniu przykryte lnianą ściereczką; dotknęłam je dziś ręką i poczułam skorupkę na wierzchu… Czy tak ma być?

          • avatar Asiek pisze:

            Tak, moje też jest twarde jak kamień:)

          • avatar Ewa pisze:

            Asiu, pomocy!!! Co ja mam zrobić z tym ciastem? Leżakuje ponad 5 tygodni, jutro chciałam upiec ale caly czas w dotyku przypomina kamień… Czy mam je ogrzać do temperatury pokojowej przed wykładaniem w blaszce, czy takie zimne próbować lepić? Tak się nastawiłam na ten piernik ale jakoś czarno mi to wygląda :(

          • avatar Asiek pisze:

            Tak, wyciągnij go, niech się ociepli. Mój też jest jak skała, ale jak chwilę postoi w temp. pokojowej, to spokojnie da się go rozwałkować.

  11. avatar Aga pisze:

    Co ja bym bez Ciebie zrobiła? ;)

  12. avatar Edytka pisze:

    Właśnie spisałam wszystkie potrzebne składniki do listy zakupów.
    W tym roku będę debiutować z tym piernikiem.
    Pozdrawiam :-)

  13. avatar Laura pisze:

    Zrobiłam, nie żałuję, a dla tego smaku czekałabym nie kilka a kilkanaście tygodni! Boski jest! W tym roku robię podwójną porcję :)

    A gdzie obiecane zdjęcia tegorocznego wypieku? :)

    Pozdrawiam!

  14. avatar Carol pisze:

    Piernik pyszny! przepis na naszym blogu :)
    ibelieveinfood.blogspot.com
    Zaznaczone skąd pochodzi :D

  15. avatar KuchareczkaRozalia pisze:

    Piernik godny króla! Zrobiłam go podwajając składniki, wyszły trzy podłużne blachy i wór pierniczków, wszystko zostało zjedzone do ostatniego okruszka. Smakował wybornie. Za rok na pewno znowu go upiekę. Dzięki :)

  16. avatar Aga_1 pisze:

    Witam,
    Jutro zamierzam piec piernik, czy to nie za wcześnie? I jeszcze jedno pytanie, czy ciasta jest akurat na piernik czy zostaje coś na ciasteczka? Z góry dziękuję za odpowiedź i Pozdrawiam

    PS. Po Świętach dam znać czy był OK. (To mój piernikowy debiut)

    • avatar Asiek pisze:

      Nie jest za wcześnie. Jest w sam raz:) Jeśli rozwałkujesz ciasto na dwa blaty, to z trzeciego możesz zrobić pierniczki. Ale trzy blaty wychodzą bardzo grube, więc zaryzykowałabym i podzieliła na 4 części i z 3 upiekła blaty a z czwartej ciasteczka. Ja tak właśnie będę piec w tym roku.
      Pozdrawiam:)

      • avatar Aga_1 pisze:

        Witam,
        Zgodnie z radą tak zrobiłam. Trzy cienki blaty i pierniczki. Robiłam jeszcze dwa inne rodzaje pierniczków w listopadzie, ale te wyszły najsmaczniejsze, mój mąż nie mógł się od nich wczoraj odlepić :).
        O pierniku napiszę coś po Świętach.
        Dziękuję i Pozdrawiam

        • avatar Asiek pisze:

          Oj Ci mężowie, ja też przed moim musiałam chować te pierniczki:)
          Pozdrawiam:)

          • avatar Aga_1 pisze:

            Witam,
            Miałam pisać po Świętach, ale widocznie mnie też ogarnęła Noworoczna niemoc. Piernik przepyszny. Wszyscy otwierali oczy ze zdziwienia. Polałam czekoladą mieszaną z mlecznej i gorzkiej i przez to był chyba trochę za słodki, ale mimo wszystko smak, którego się nie zapomina.
            Pozdrawiam i Życzę wielu równie wspaniałych przepisów.

  17. avatar Alicja pisze:

    Mój piernik dojrzewa już 5 tydzień ,jutro będę piekła na blaszce ,a w sobote z wnuczkami pierniczki,które będą lukrowały ze swoimi mamami.Jeżeli chodzi o ten biały krem do przełożenia piernika to jest mleko gotowane z kaszka manna z cukrem po wystudzeniu utarte z masłem i do tego dodany sok z cytryny,proporcji nie wiem ale smak pamietam bo moja ciocia tak robiła prawie pół wieku temu.

    • avatar Asiek pisze:

      Ja też mam w jutrzejszych planach pieczenie. co do kremu, to musiał być smaczny, trzeba pokombinować, i może się uda dobrać proporcje:) Dziękuję!:)
      Pozdrawiam!

  18. avatar Iza R pisze:

    Piernik stoi już od kilku tygodni i spokojnie sobie dojrzewa. Mnie jednak nurtuje problem masy marcepanowej; czy tę masę się kupuje, czy ją się samemu wytwarza, a jeżeli tak to z czego i w jaki sposób? I czy nie będzie profanacją, jeżeli przełożę tenże piernik masą budyniową do orzechowca z przepisu Margarytki, a nie masą marcepanową? Będę niezmiernie wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam gorąco!

    • avatar Asiek pisze:

      Nie, nie będzie to profanacja, tylko nie wiem, czy nie ‘wycieknie’ ten budyń, bo piernik po przełożeniu trzeba dociążyć. Co do masy marcepanowej, to można ją kupić w Lidlu lub Aldim, można też zrobić samemu, ale ja nie robiłam jeszcze i nie mam przepisu, wiem, że dziewczyny na blogach mają, więc nie będziesz miała problemu ze znalezieniem.

  19. avatar Mon pisze:

    Witam!

    Na widok tego piernika aż pociekła mi ślinka,wygląda przepysznie!Cyz jeśli zrobiłabym ciasto w tym tygodniu,może leżakować krócej niż podano w przepisie?:( czy z tego samego ciasta można przyrządzić i pierniczki?szukam smaczznego przepisu.
    Dziękuję i pozdrawiam

  20. avatar Ena pisze:

    Mam pytanie o masło, ma być prawdziwe śmietankowe, czy może być jakiś mix lub margaryna ??

  21. avatar Ana pisze:

    Oczywiście, że się podzielę. Pozdrawiam :)

  22. avatar Ana pisze:

    Właśnie dziś rozmawiałam o tej masie z moją kuzynką, która pamięta jak babcia dodawała do masy skórkę i sok cytrynowy, jednak żadnych innych składników niestety nie pamięta…ta cytryna obala moją hipotezę kajmakową, już się kompletnie pogubiłam co to mogło być. No cóż..będę szukać dalej :). Dziękuję za odp. i pozdrawiam :)

  23. avatar Ana pisze:

    Asiu czy przekładasz ten piernik zaraz po upieczeniu czy trzeba odczekać jakiś czas? Moja babcia ze str taty robiła na każde święta przepyszny miodownik z powidłami i masą. No właśnie ta masa, to nie była na pewno masa grysikowa tylko gęsta, w kolorze złamanej bieli, bardzo słodka. Niestety nikt z rodziny nie wie jak babcia robiła tę masę (babcia dawno temu zmarła…). Moja mama mówi, że to chyba była masa robiona na bazie mleka i cukru czyli kajmak, ale kajmak wychodzi taki leciutko brązowy a babcina masa była w kolorze ekri i nie przypominała raczej w smaku kajmaku. To było tak dobre, że smak pamiętam po dziś dzień, niestety nie wiem jak się to robi. Czy Ty Asiu lub ktoś inny mógłby mi pomóc w znalezieniu przepisu na tę masę, a może ktoś zna te masę i wie jak ja zrobić? Byłabym bardzo wdzięczna, bo od dawien dawna razem z siostrą szukamy tej masy bezskutecznie. Ten miodownik był najlepszy jaki kiedykolwiek jadłam…Pozdrawiam, Ana

    • avatar Asiek pisze:

      Przekładam piernik po wystudzeniu, dociskam go czymś ciężkim, i tak sobie stoi i czeka. Jeśli chodzi o tą masą, to nie mam pojęcia, co to mogło być. Może to faktycznie było gotowane długo mleko z cukrem? Może ktoś z czytelników będzie wiedział i pomoże:)
      Pozdrawiam:)

      • avatar karo pisze:

        ja gotuję mleko z cukrem i cukrem waniliowym jako bazę do kremu z mlekiem w proszku i raz postanowiłam podgotować trochę dłużej. Po wystudzeniu było bardzo gęste i wydaje mi się, że gdyby posmarować tym piernik mogłoby być pyszne:)

  24. avatar Monika pisze:

    A skuszę się i spróbuję, bo piernik to, to co Moniki lubią najbardziej :D

  25. avatar Ana pisze:

    Dziękuję Asiu, zatem jutro zabieram się za ciasto piernikowe :)

  26. avatar karo pisze:

    Czy jeśli zrobię ciasto we wtorek, zdąży odpowiednio odpocząć?;)

  27. avatar Anahitka9 pisze:

    Zastanawialam sie nad tym piernikiem juz w zeszlym roku i jakos nie zdecydowalam, ale teraz mnie przekonalas. Skoro Ty mowisz,ze jest taki dobry to zabieram sie dzis za robienie:)

    • avatar Asiek pisze:

      Jej, aż się zarumieniłam, że mam taki posłuch i Ciebie:) Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz:) A w zasadzie, to nie, jestem tego po prostu pewna:)

  28. avatar karo pisze:

    Z podobnego ciasta piekę z babcią pierniczki od 15 lat :) Ona również robi ciasto w listopadzie i leży ono potem w misce, kusząc zapachem:) Coś cudownego, straszny mam do tego przepisu sentyment.

  29. avatar ankawell pisze:

    też od lat pierniczę przedświątecznie … mam swój ulubiony przepis na małe pierniczki … taki sprawdzony … szukałam przepisu takiego jak Twój … takiego na piernik staropolski , który musi swoje odleżakować i dojrzeć zanim będzie dobry …
    / Twoja strona jest “uczulona” na próby wklejania adresu blogu w rubryce witryna internetowa…nie chciałam kopiować , chciałam wkleić swoje dane :):) /

  30. avatar Basia pisze:

    Piekłam w zeszłym roku, też po raz pierwszy i też muszę przyznać, że lepszego w życiu nie jadłam.
    W tym roku też już zrobiłam ciasto i się chłodziw lodówce :-)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Basia

  31. avatar wiosenka27 pisze:

    Moje ciasto juz sobie leżakuje od kilku dni. Jestem pelna obaw i postanowiłam , że jeżeli mi się ten piernik nie uda , kończę z pieczeniem:)
    Bardzo mi sie podoba ta masa marcepanowa, możesz napisac cos więcej na jej temat? Mam taką w kostce ale to chyba o inną chodzi?:)

    • avatar Asiek pisze:

      Wiosenko, dokładnie o taką w kostce chodzi. Miałam akurat pod ręką, świeżutką więc miękka była, roztopiłam gorzką czekoladę, posmarowałam blat, a potem rozwałkowałam ten marcepan cieniutko i wyłożyłam na czekoladę.
      A piernik Ci się na pewno uda, bo niby dlaczego nie??
      Pozdrawiam:)

  32. avatar Konkursy pisze:

    uwielbiam wszelkie ciasta, ciastka i słodkości ale piernik i to w dodatku ciepły to długo u mnie nie postoi :) pozdrawiam serdecznie

  33. avatar Iza R pisze:

    Mam pytanie, czy miód musi być prawdziwy, czy może być sztuczny?

  34. avatar Magda pisze:

    Oj, tak. To juz najwyższy czas!!! Zapachniało świętami:)

  35. avatar Agata pisze:

    Witaj, mama pytanie- czym moge zastapic powidla sliwkowe?Tutaj ich nie dostane a za pozno zeby je zrobic bo czas na sliwki wegierki sie skonczyl.Dobrze, ze przypomnialas o pierniku, juz czas go zrobic o czym zapomnialam .Wczoraj juz widzialam udekorowane domy na Boze Narodzenie- ZASKOCZENIE,dekoracje swiateczne sa juz do kupienia w sklepach od pazdziernika…oj szybko nadchodza te swieta.

    • avatar Asiek pisze:

      O tak, to prawda, mam wrażenie, że co roku święta są szybciej:) Co do powideł, to może jakiś dżem morelowy? Wydaje mi się, że do piernika pasowałby równie dobrze co powidła…

  36. avatar Antenka pisze:

    Rewelacyjnie wygląda:) mam na takiego ochotę od dawna, tylko nie wiem czy wytrwałabym tyle czasu w oczekiwaniu na niego;)

  37. avatar Ana pisze:

    Jaki wspaniały! Asiu, a czy soda jest wyczuwalna, bo jest jej aż 3 łyżeczki? Wygląda tak smakowicie, że chyba się skuszę tylko boje się tej sody :)

    • avatar Asiek pisze:

      Też jestem wyczulona jeśli chodzi o sodę, nie cierpię jej, ale tu jest aż 1kg mąki, soda nie jest wyczuwalna, daję 3 płaskie łyżeczki i jest ok:)

  38. avatar iza pisze:

    ja tak zawsze się zastanawiam nad piernikiem czy robic czy nie bo nie przepadam ze tym ciastem, ale kuszą mnie zawsze Wasze apetyczne zdjęcia tego ciasta

  39. avatar cobytuzjesc pisze:

    Asiu , przepis fajny bo prosty skuszę się z przyjemnością .A pierniczki tez robiłaś z tego przepis?

  40. avatar Marta pisze:

    a ile czasu piec te blaty piernikowe?